Armenia kościół

Armenia – co warto zobaczyć?

Gruzja, Azerbejdżan, Armenia – magiczne kraje Zakaukazia czekają na odkrycie. Tym razem zachęcamy Was w podróż do ostatniego z wymienionych krajów, znajdującego się na Południowym Kaukazie.

Zakaukazie – region, który długo stanowił dla nas niedostępne miejsce. Dziś staje się coraz popularniejszy wśród turystów – najczęściej odwiedzana jest oczywiście Gruzja, ale warto wybrać się także do innych państw.

Gruzja i Amenia to kraje ze wspaniałą kulturą mimo tragicznych losów mieszkańców. Gruzja oczarowuje nieskażoną przyrodą, a Armenia zachwyca ormiańską kulturą, zabytkami i wspaniałymi krajobrazami, a także najdłuższą na świecie kolejką linową. Armenię każdego roku odwiedza około 2 milionów turystów.

Jeśli lubicie spędzać czas aktywnie, Wasze wakacje będą tu udane! Każdego dnia można wyruszyć na wyprawy, a nawet zasmakować w ciężkich zmaganiach wspinaczkowych. Warto wcześniej zadbać o kondycję, a także nieco poznać specyfikę regionu. Można też zapakować przewodniki i mapy, mimo że teraz wiele informacji możemy mieć na smartfonie – tradycyjne wersje zawsze mogą się przydać.

Co warto wiedzieć o Armenii? Stolicą jest Erywań, powstały wcześniej niż Rzym. Nad nim góruje Ararat, masyw wulkaniczny znajdujący się już jednak na terenie Turcji. W mieście nie brakuje zabytków, ale warto zobaczyć także tajemnicze monastyry, czyli kościoły schowane na zboczach gór, kamienne krzyże, monastyr Geghard wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, monastyr Norawank z XIII w. na końcu trasy kolejki linowej – największy w Armenii i duma mieszkańców.

Dobrym pomysłem jest wycieczka objazdowa, podczas której można zobaczyć wyjątkowe budowle, miasta i wspaniałości przyrody, m.in. Erywań, Świątynię Słońca z III wieku p.n.e., twierdzę Amberd, monastyry Geghard, Tatew, okolice jeziora Sevan, ruiny starożytnego obserwatorium astronomicznego itd.

W Armenii na szczególną uwagę zasługuje także kuchnia – warto skusić się na lokalne dania i przystawki, ale o tym opowiemy już w innym wpisie.

Fot. delmee / KKw